Zainspirowany tym wpisem:
Postanowiłem stworzyć własną wersje wpisu.
No właśnie... Jaki jest dzisiaj Pindolec? Na pewno wiem, że jestem side - czyli osobą, która nie uprawia seksu analnego. Jak doszłem do tego, możecie w wielkim skrócie przeczytać tutaj: Side niepopularna preferencja - mój autorski wpis na stronie dochodzimy.pl .
Jakie są moje preferencje?
Przede wszystkim, mogę określić się jako switch - czyli osoba, zarówno domiująca jak i ta ulegająca. Lubię mieszankę ostrego i romantycznego seksu. Lubię pieścić i jak być pieszczonym. Lubię lizać i całować po szyi, jak i samemu być lizanym i całowanym. Mogę całkowicie zdominować faceta, jak totalnie ulec.
Od pewnego czasu lepiej i bardziej czuję się jako ten uległy - zwłaszcza w klimatach fetyszy.
No właśnie - jakie ja mam fetysze?
O jednym z fetyszy pisałem tutaj: Żółte slipy i mój nowy fetysz - mianowicie zapach znoszonych, przepoconych i uwalonych ze spermy slipek bądź bokserek. Strasznie mnie to jara wraz z zapachem owłosionego krocza.
Jak już jesteśmy przy tej części ciała to mój drugi fetysz to piss. Nie ma nic lepszego jak poczuć ciepły strumień na swoim ciele, albo i tak dać komuś taki strumień. Albo jeszcze lepiej otworzyć usta i spijać mocz. Patrząc w drugą stronę, super popatrzeć jak ktoś otwiera usta i spija mój ciepły deszczyk.
Kolejny fetysz - również związany z kutasem i powiązany z dwoma poprzednimi - to obciąganie mokrego i spoconego kutasa. Nawet w wersji hard z serkiem na chuju. Tak wiem dla niektórych może wydawać się to obrzydliwe - ale tak lubię to. Lubię zapach jebiącego potem, spermą i moczem kutasa i lubię poczuć jego smak. Sam również jestem w stanie nie myć codziennie kutasa i dać komuś takiego do zabawy. Ale jeśli kutas jest czysty i twardy to też lubię dać się takim zdominować.
Będąc dalej w tych okolicach - lubię spuszczać się i sikać w majtki. Lubię z rana spuścić się we własne majtki i w takich obspermionych chodzić cały dzień. Marzy mi się - bo tego jeszcze z nikim nie zrealizowałem - by ktoś zbliżył swoje krocze w majkach do mojego i żebyśmy razem w tym samym momencie zaczeliśmy w nie sikać. By mokra struga moczu przechodziła przez materiał... Oh...
Kolejny fetysz to stopy. Bardzo lubię wąchać, lizać, pieścić i całować stopy. Albo poczuć na twarzy wilgotne skarpetki i zaciągać ich zapach. I znowu lubię sam dać komuś stopy do zabawy.
I na koniec - lubię podglądywać innych jak uprawiają seks. Marzy mi się usiąść gdzieś w kącie czyjejś sypialni i oglądać jak ktoś się bzyka. Takie porno na żywo. Myślę, że byłoby to dla mnie mega podniecające.
Ale to jeszcze nie koniec - lubię też od czasu do czasu zabawy w miejscach publicznych. Lodzik w publicznej toalecie? Przy pisuarach? Jak najbardziej!
Zabawa w lesie, czy na ławce w parku? Oczywiście, że tak! Ostanio poczyniłem w tej kwestii działania i bawiłem się z kolegą na ławce w parku w biały dzień! To było bardzo ciekawe doświadczenie!
Jestem normalny czy już zboczony i pierdolnięty? Dajcie znać w komentarzach co o tym sądzicie :)









Jesteś super
OdpowiedzUsuńGusta i guściki. Sporo Miś ma zbieżnych, a część to nie jego klimat. Chociaż z wiekiem to ewoluuje, np. w kwestii pissu, czy niuchania "zapachu samca". Z drugiej strony może to wszystko tylko dobrze skrywane fantazje, których do tej pory nie było możliwość realizacji. Bo do tanga trzeba dwojga...
OdpowiedzUsuńŚmieszne jest to, że Miś ostatnio też myśli o sobie SIDE...
Bycie Side jest ok! Jeśli tak czujesz, że Ci dobrze to pielęgnuj to w sobie :)
UsuńNo jest ok nie każdy lubi anal 🤪, nie mam nic przeciwko ale wszystko inne jest lepsze.
UsuńKażdy na swój sposób jest zboczony i to jest fajne. Kiedyś uważałem inaczej ale mi też się trochę pozmieniało w upodobaniach więc nie warto oceniać 😉 Jedyne co mnie totalnie odrzuca to stopy (nawet moje własne😂) ale wiem, że jest wielu amatorów stóp, więc jeśli Cię to kręci to super, trzeba lubić "coś".... a nie tylko nudne oral, anal... itd 😅
OdpowiedzUsuń