Nie mogę jakoś zasnąć... Cały czas zastanawiam się co czuję do Pawła... To nie jest ani miłość, ani przyjaźń, to jest coś pomiędzy tym i nie umiem zwyczajnie tego nazwać. Na dodatek to jest tak silne uczucie że, nie wyobrażam sobie życia bez Pawła... Sam już nie wiem czy jest on dla mnie przyjacielem, czy jest już dla mnie jak brat... Po prostu nie wiem...
Teraz w życiu Misia odgrywam całkiem inną rolę, choć nadal jestem mu bliski. I bardzo się z tego cieszę :) Może to głupie, ale czuję przez ten fakt że, w końcu ktoś mnie docenił i stałem się kimś wyjątkowym :) Nie wiem, może zwyczajnie przesadzam, ale tak czuję... :)
Tak to jest czasem z uczuciami idzie się w nich pogubić , raz miłość przeradza sie w nienawiść do danej osoby innym razem dalej tego kogoś kochamy ale już skrycie bez odwzajemnienia , a czasem miłość przeradza sie całkiem w co innego miłość do danej osoby ale juz nie jako do chłopaka ale przyjaciela kogoś bliskiego z kim spędziliśmy trochę czasu i nie jest nam obojętny mimo tego że nie jest się już razem . Teraz jestem z Pawłem i bardzo go kocham i jest dla mnie wszystkim czego mogłem chcieć od życia , ale i ty nie jesteś mi obojętny bo jesteś moim przyjacielem bratem kimś na kim mogę polegać :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło to usłyszeć :D
Usuń