Witaj w świecie PindoLca - znajdziesz tutaj dużo erotyki, opowiadań erotycznych i innych ciekawych wpisów autora tego bloga.

  • Pierwsza notka

    Hej wszystkim!
    No cóż... Jestem tutaj po raz pierwszy. Nie wiem dlaczego ale jakoś naszła mnie ochota na blogowanie :)
    Już kiedyś miałem bloga, ale za dużo osób o nim się dowiedziało i wywołało to spore zamieszanie w moim życiu... Teraz będę ostrożniejszy w chwaleniu się blogiem.

    A tak wg to jestem Pitrek. I tak się do mnie zwracajcie. Mam 19 lat, jestem na pozór normalnym młodym człowiekiem, który nie wyróżnia się tłumu. Piszę na pozór bo jednak nie jestem do końca normalny - jestem gejem. Ale cóż... Tak widocznie musi być ;) Czasami mam z tego powodu, zabawne sytuacje, czasami mniej zabawne, ale o tym napiszę później, no nie sposób tego opowiedzieć w pierwszej notce. Poza tym, trzeba by było opowiedzieć troszkę o przeszłości, a to trochę czasu zajmie...

    No cóż... Siedzę teraz przed kompem i wspominam miniony (mogę już tak napisać bo zostało raptem 2 godziny do końca) weekend.
    Rozpocząłem go oczywiście (jak to bywa w mojej rodzinie...) w mało przyjemnej atmosferze, gdyż już od soboty rana nie miałem ani chwili spokoju gdyż, zrobił się niezapowiedziany "zlot rodzinny". Boże... Nawet człowiekowi się wyspać nie dadzą... No ale jakoś to wszystko przecierpiałem... Po kilku godzinach pędzonych z rodzinką, zjadłem obiadek, umyłem się, ubrałem i poszedłem na przystanek :D I od tej pory mój humorek się poprawiał. Jechałem do mojego Misia :) Miś mieszka dwa miasta ode mnie, a dojazd zajmuje mi nie całe 40 minut :D Gdy już dotarłem do Misia, wypiliśmy szybko kawcię i ruszyliśmy na długi spacerek... z sierściuchem i paszczakiem (to pieski Misia, w zasadzie, paszczak to pies jego braciszka, no ale nie ważne...). Tak w skrócie mówiąc, to bardzo fajnie spędziłem czas, choć nie obyło się bez wielu przygód, m.in. puszczanie bąków przez Misia, mój poślizg na prostej drodze w nowych butach czy też "wietrzenie" butów na ławce przy źródełku :D Oczywiście, naszym nowym zwyczajem zjedliśmy po drodze śmietankowe lody (tylko proszę bez skojarzeń - to były tylko Big Milku ze sklepu monopolowego :P) Powrót do domu też nie obył się bez przygód, akurat wracałem ostatnim autobusem do domu, z bandą pijaków wracających z koncertu... Swoją drogą, niektórzy ludzie jak nie umią pić to niech nie biorą alkoholu do ust...

    Dzisiejszy dzień spędziłem na leniuchowaniu, pograłem trochę w Simy. Swoją drogą mam tę grę od paru dni i nie powiem ale bardzo mnie wciągnęła :D Hehehehehehehehehe

    No cóż... To by było na dzisiaj na tyle. Później, opiszę Wam inne przygody z mojego życia :D

    A na razie do zobaczenia, a w zasadzie do przeczytania! :D Pa

    3 komentarze:

    Znajdź na blogu

    Archiwum bloga

    Obserwatorzy

    Social media

    Instagram:pindolec_1994
    Datezone: pitrekgaga
    Profil na X został usunięty.

    O mnie

    O mnie
    31latek - twardo stąpający po ziemii.Od ponad 10 lat prowadzę tego bloga i dzielę się swoimi przemyśleniami.